czwartek, 21 maja 2026

Szczury czy krasnale?

Nie jest to łatwe miasto. Ma za sobą przeszło tysiąc lat skomplikowanej historii. Przechodziło z rąk do rąk. Bywało siedzibą. Zdarzało mu się być stolicą. Aspirowało do roli królewskiej i cesarskiej metropolii. Dublowało inne miasta. Niszczono je i odbudowywano. Historia pozostawiła tu po sobie istny palimpsest. Wskutek tego niektóre fragmenty Wrocławia są ciężkostrawne, tak jak ciężkostrawne jest otoczenie Starówki czy tereny nad Odrą.

W tej opowieści nie odniesiemy się jednak do historii czy architektury Wrocławia. To nie one są problemem. Problemem jest władza. Żyjemy w epoce demokracji. I Wrocław również ma demokratyczną władzę. Wrocławiem rządzą szczury. Mają naprawdę silną reprezentację. Tutejsza populacja szczurów liczy ponad milion osobników, co daje od jednego do trzech gryzoni na jednego mieszkańca. Niektóre podwórza i ulice już do nich należą. Ich królestwem są śmietniki. Sporo ich widać nad Odrą. Szczur to zwierzę inteligentne i odporne. Przeczeka człowieka. Przejmie kontrolę nad miastem. To tylko kwestia czasu.

Szczury są bezkarne. Ale ich obecność jest bezdyskusyjna. Nie ukrywają się. Tymczasem we Wrocławiu działa również zakonspirowana oligarchia. Chodzi o odpowiednio przeszkolone, elitarne komando krasnali. Podobno jest ich tysiąc trzysta. Każdy z nich specjalizuje się w innej dziedzinie. Świadczą o tym imiona: Bankuś, Chlapibrzuch, Lunatyk, Moczypięta czy Pracz Odrzański. Krasnale opanowały już ścisłe centrum miasta. Z pozoru nieobecne, skutecznie monitorują rytm miejskiego życia. Są gotowe do błyskawicznego przewrotu. To tylko kwestia czasu.

To kto rządzi Wrocławiem: szczury czy krasnale? A może zawarły one miedzy sobą tajemną koalicję? Przejęci tą kwestią, postanowiliśmy zapoznać się z nią osobiście. Zorganizowaliśmy wyprawę badawczą do Wrocławia. Pracowaliśmy w terenie, w trudnych warunkach, w pocie czoła. Na ile przybliżyliśmy się do rozwiązania tego problemu oceńcie sami:

Czyli jednak szczury? No my mamy wątpliwości: